tiramisu

Po zrobieniu bezy zostały mi żółtka, więc tym razem postanowiłam przygotować tiramisu. Jak mówi historia to deser kochanków, a w dosłownym tłumaczeniu tiramisu to „unieś mnie”. Powstał w latach 70-tych w Treviso, i właśnie tam odbywają się co roku Mistrzostwa Świata Tiramisu, w których miałam ogromną przyjemność być jurorem.
600 pasjonatów kuchni z całego świata przygotowywało swoją wersję, a ja dziś dzielę się z Wami tą moją.

Do przygotowania tiramisu użyłam:
opakowanie podłużnych biszkoptów savoiardi
6 żółtek
200 g drobnego cukru (możemy użyć cukru pudru)
500 g mascarpone
200 g śmietanki 30%
kubek mocnej kawy
zazwyczaj do kawy dodaje się likier amaretto, ale ja dodaję sok malinowy lub konfiturę z malin
kakao do posypania, moje tiramisu ozdobiłam również granatem

Najpierw zaparzyłam kawę, dodałam sok malinowy i odstawiłam, żeby ostygła.
Żółtka ubiłam mikserem z cukrem na puszystą jasną masę. Ważne jest, aby cukier się rozpuścił, dlatego najlepszy jest drobny albo nawet puder.
W wysokiej misce ubiłam śmietankę, a następnie połączyłam ją z mascarpone i ubijałam, żeby powstał gęsty krem. Połączyłam obie masy i ubijałam na niższych obrotach miksera aż wszystkie składniki się połączyły.
Biszkopty po kolei maczałam w ostudzonej kawie i układałam w naczyniu tak, żeby zapełniły całe dno.
Na warstwę biszkoptów położyłam warstwę kremu, oprószyłam kakao. Następnie położyłam drugą warstwę biszkoptów nasączonych kawą i znowu krem. Wierzch ponownie posypałam kakao i ozdobiłam granatem.
Wstawiłam do lodówki na minimum 2-3 godziny.
Smacznego!

error

Lubisz słodkie smaki? Bądź z nami na bieżąco:-)

Follow by Email
Facebook
Facebook
YouTube
YouTube